Zdziczała i strywializowana w znacznej mierze Polska scena polityczna nie proponuje obywatelom poważnej debaty. Poważna dyskusja tli się co prawda w bardziej czy mniej niszowych zakamarkach internetu, ale w znikomym zakresie proponują ją partie polityczne głównego nurtu i mainstreamowe media. W Polsce faktycznie demokracja nie działa. W naszej demokracji dla większości polityków ważniejsza jest sama obecność w mediach - choćby najbardziej absurdalna – i wynikający z niej wyborczy wynik, niż dbałość o interes publiczny. A dla mediów? Dla mediów bogiem jest „klikalność” i „oglądalność”. Niesie za sobą reklamowe srebrniki, które kuszą bardziej, niż obowiązek wywiązywania się z koncesji na publiczną działalność zobowiązującą do utrzymania określonego poziomu społecznej debaty.
O utrzymaniu się polityków w polityce, a mediów na rynku decyduje zatem, droga obywatelko i drogi obywatelu, gra. Cyniczna gra twoimi emocjami, a nie subtelna interakcja z twoim intelektem. Nic dziwnego, że masz poczucie bezsensu. Nic dziwnego, że zaufanie do „klasy politycznej” jest na poziomie kilkunastu procent. Nic dziwnego, że frekwencja wyborcza w Polsce w tych wyborach będzie, w porównaniu z frekwencją w Europie zachodniej, żenująca. A ta, która będzie, odzwierciedlać będzie bardziej nasze krajowe emocje: sympatie, fobie i uprzedzenia, niż twój interes - interes polskiego i europejskiego społeczeństwa.
Demokracja działa, jeśli toczy się poprzez media poważna merytoryczna debata, jeśli przyszłe działania wybranych przez ciebie przedstawicieli, są takie, jakich się spodziewałeś, jeśli masz przekonanie, że wiesz za czym głosujesz, że racja jest po twojej stronie. Ilu spośród 20 czy 25 procent głosujących Polek i Polaków będzie głosowało świadomie? W polskich warunkach, nagonka i moralna presja krzycząca coś o patriotycznym obowiązku głosowania ma sens tylko wtedy, jeśli dotyczy Ciebie.
A jeśli chcesz, by świat był lepszy, żeby społeczeństwo działało fair, nie mów, że nie interesuje cię polityka, bo chcesz czy nie ona istnieje – dobra czy zła - ale bardzo interesuje się tobą.
